Strona główna
Powołanie
Porozmawiaj
Spotkanie z ...
Jednym słowem
Drzwi Otwarte
Krużganek zakonny
Śladami świętych
Moja modlitwa
Listy od Was
Warto przeczytać
Galeria Foto

-- Partnerzy portalu --

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Żywa Wiara

Misyjne Drogi

-- Polecamy --

Oaza - Ko¶ciół Domowy












Karolina

 Śladami Świętych


Czas upływał; front wojenny się oddalił. Wieś, po wstrząsie, wróciła do swych gospodarskich obowiązków, zagroda Kózków żyła znów swoją codziennością, ale bez dawnej pogody i spokoju. Był już grudzień, kilkustopniowy mróz ściął grudę.

4 grudnia do domu Kózków wbiegł sąsiad, Franciszek Szwiec, i ledwo mogąc mówić od łez, wykrztusił: Waszą dziewuchę - w lesie - Karolcię - znalazłem. Potem proboszczowi opisał w ten sposób swoje odkrycie: „W piątek rano dnia 4 grudnia wyszedłem do lasu waleńskiego zbierać drzewo. Za fosą w zaroślach spostrzegłem coś bielejącego. Gdy zbliżyłem się, dokładnie poznałem, że to są zwłoki uprowadzonej dziewczyny - Karoliny Kózki. Pospiesznie zawiadomiłem o tym ojca, Jana Kózkę, który razem z Maciejem Głową, rolnikiem, i Franciszkiem Zaleśnym, chłopcem, udali się w to miejsce celem przewiezienia ciała”. Prędzej na to miejsce przyszli inni sąsiedzi, idąc prosto przez pola. Ciało Karoliny leżało na wznak, wmarznięte w ziemię, w jednym ręku znajdowała się chusteczka zerwana z głowy. Pod głową i barkami były ślady krwi, która musiała wsiąknąć w ziemię. Domyślono się, że Karolina, póki miała siły, uciekała ku brzegowi lasu, na pole, licząc, że spotka tam ludzi, którzy jej przyjdą z pomocą. Miejsce śmierci było oddalone około kilometra od miejsca rozstania z ojcem. Taka długa była trasa jej rozpaczliwej walki o życie i cześć.

Ponad śmierć silniejsza jest miłość
Ciało Karolci owinięto w białe prześcieradło i powieziono do domu. Po drodze dołączali ludzie, bo wieść rozeszła się szybko. Szli w milczeniu i łzach jak w orszaku pogrzebowym. W domu przystąpiono do ostatniej posługi, którą można było oddać umęczonemu ciału. Przystąpiły do niej trzy osoby: akuszerka Rozalia Łazarz, sąsiadka Maria Pająk i , ponieważ w okolicy nie było lekarza, tzw. urzędowy oglądacz zwłok, Jan Baran, który był uprawniony do wydania świadectwa śmierci. Oni byli pierwszymi i wiarygodnymi świadkami, którym przyszło rozpoznać przyczynę i okoliczności męczeńskiej śmierci Karoliny Kózki.

Obmywając ciało, odsłaniali krok za krokiem przebieg krwawych wydarzeń. Karolinka była boso, uciekając zgubiła niezasznurowane trzewiki. Odnaleziono je później w lesie, a także dalej kurtkę brata, którą sama zrzuciła lub którą zdarł z niej napastnik. Nogi miała pokaleczone kolcami jeżyn i cierni, a także zabłocone po kolana. Widać biegła celowo - pomimo bólu - po gęstym poszyciu leśnym, zmierzając ku podmokłym częściom lasu, licząc na to, że będąc lekka i zwinna, da radę skakać z kępy na kępę, a goniący ją żołnierz, uzbrojony i w ciężkim, długim szynelu utknie w bagnie. Gdy te nadzieje znikły, skierowała się ku brzegowi lasu, gdzie zaczynały się pola. W sumie ten dramatyczny bieg miał miejsce na przestrzeni około 1 kilometra. Napastnik biegł raz dalej, raz tuż tuż za swoją ofiarą. Determinacja dziewczyny zamieniła jego żądzę we wściekłość. W pewnej chwili wyciągnął z pochwy długą kozacką szablę i ciął Karolinę w tył głowy. Wtedy dziewczyna zrozumiała, że walka idzie o życie, postanowiła drogo je sprzedać. Obróciła się twarzą do swego kata i gdy podniósł szablę do następnego ciosu, aby ochronić głowę, chwyciła ręką za koniec ostrza. Żołdak wyrwał szablę, przecinając Karolinie palce. Pomimo bólu i płynącej krwi dziewczyna walczyła dalej. Teraz cios następował po ciosie. Ostatni, szósty, przeciął aortę szyjną i tchawicę; wtedy dziewczyna upadła na ziemię, śmierć nastąpiła w ciągu kilku minut.

<<  >>

 

Co o tym myślisz?

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać?
Zobacz tu... 

Komentarze:

Piszę do 14 letniej Agnieszki i 15 Patrycji. Dziewczyny jeżeli jest w was silne pragnienie pójścia za Jezusem to zgodnie ze słowami Pisma Świętego:"Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie, wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie." Gdy Jezus powołał Apostołów to Oni NATYCHMIAST zostawili wszystko i poszli za Nim. Dobry Bóg nie daje pragnień niemożliwych do zrealizowania- mawiała święta Tereska od Dzieciątka Jezus. A może Wy jesteście powołane by iść w ślady św. Tereski. Ona wstąpiła do klasztoru w wieku 15 lat po uprzedniej prośbie skierowanej do biskupa. Życzę Wam by Wasza Miłość do Jezusa spełniła się.

Agnieszka, 2011-12-09

Bł. Karolina jest moją patronką od Sakramentu bierzmowania. Nie mogłam wybrać innej patronki. choć nie mogę i nie mam prawa porównywać siebie bo Niej. Wiem co czuła broniąc swej czystości ale była silna i wygrała. Mnie tej siły zabrakło :'(

, 2011-11-29

Moja Patronko... módl się za mną o podjęcie właściwej decyzji.

Karolina, 2011-08-26

Moja ulubiona błogosławiona, często się modlę za jej wstawiennictwem. Niesamowitą była osobą, warto ją naśladować

Ania, 2010-12-16

Anonimko nie jestem czysta znaczy nie wiem co rozumiesz przez to słowo ale nie to że jestem święta nie popełniam żadnych grzechów ani nic. W dzisiejszym świecie trudno nie ulegać presji otoczenia.Trzeba mieć naprawdę silną wolę i a najważniejsze to żeby Mu zaufać i prosić go o pomoc nic nie dzieje się przez przypadek. Należy oddać mu się w całości i pozwolić żeby nas prowadzić dać mu wolną rękę. Ostatnio wiele sobie uświadomiłam dzięki pewnej osobie która staneła na drodze mojego życia i jestem pewna że to nie był przypadek ale wszystko jest zaplanowane tam na GÓRZE ;) Pozdrawiam

Karolina, 2010-12-12

Chciałabym być tak czystą jak Karolina, ale człowiek to człowiek i upada.

anonimka, 2010-11-27

Bardzo ciekawe :)

, 2010-07-09

Ja jestem w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży i bł. Karolina jest naszą patronką . Chcę brać z Niej przykład

, 2010-02-25

Dla mnie najsmutniejsze,ze tak naprawde nikt nie ratowal Karoliny przed żołdakiem.Biegali,naradzali sie,pocieszali rodzicow i nic...dwoch chlopcow widzialo walke Karolinki i nic...ojciec pobiegl do sąsiada,a sam corki nie obronil...taka ludzka wyuczona bierność.Coz,..takie wtedy byly czasy,ze odpuszczalo sie z lęku ratowanie wlasnych dzieci:( przed brutalnymi gwałtami.

magda, 2008-09-22

Po raz pierwszy usłyszałam o Karolinie z pisma ,, Miłujcie sie" i postanowiłam starać się być tak jak ona. niestety nie zawse mi to wychodziło. Jestem w ruchu R.C.S formalnie od roku ale praktycznie to od ponad 3 lat. Pokazała swoim życiem jak cenna jest czystość.

Magdalena, 2008-05-14

jestem przejęta tym krótkim lecz zarazem świętym życiem Karoliny.napewno bede próbować brać z niej pzykład

monika, 2008-01-15

karolina jest patronka katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży - jestem w tej wspónocie od 3,5 roku i nieustannie czuję jej obecność. Zwłaszcza teraz, gdy będę składać przyżeczenia KSM. 25.11.2007 będzie to ważne wydarzenie. Wiem, że Karolina będzie ze mną. Proszę o modlitwę:)

Faustyna, 2007-11-20

Miała szczęście daą życie za Jezusa i czystość

Józef, 2007-09-10

Poraz pierwszy uslyszalam biografie bl.Karoliny Kózkówny trzy lata temu.Bardzo pozytywnie na mnie wplynela.Byla to pierwsza biografia blogoslawionej,ktora naprawde mnie zainteresowala i o której nie raz pózniej myslalam.Niedawno przyjelam sakrament bierzmowania i zaluje ze nie przyjelam jako swojej patronki Karoliny,ech ...ale mam za to równie godna podziwu patronke-Klare :) Podziwiam Karoline.Dziewczyna w moim wieku a tak rozwinieta duchowo...Mysle sobie ,ze moze Bog chcial posluzyc sie Karolina aby jej zycie swiadczylo pozniejszym pokoleniom jako przyklad w zjednoczeniu sie z Nim...mnie Karolina duzo nauczyla :)

Klara, 2007-07-04



 
 strona główna

 „RÓŻANIEC”
-lipiec-sierpień 2018
 „Szerokie są drzwi ubogiej chaty”
 Rekolekcje wakacyjne 2015
 Zapraszamy do Rabki-Zdrój po wypoczynek i zdrowie!
 Każdy dzień rekolekcji uczył mnie czegoś nowego
 Szkaplerz karmelitański
 Bł. Ojciec Hilary Januszewski
 Maryja - doskonały przykład naśladowania Jezusa
 Eliasz - życie w obecności Boga
 Gdy jestem z Toba, ziemia mnie nie cieszy
 MARIANIE
 Pamiętajmy o różańcu!
 Błogosławiony Antoni Leszczewicz
 Błogosławiony Jerzy Kaszyra
 Błogosławiony Jerzy Matulewicz
 Błogosławiony Stanisław Papczyński
Copyright (c) 2006-2015 Zakony.pl Konto w portalu  |  Zakony żeńskie  |  Zakony męskie  |  Podziel się ...  |  O portalu  |  Kontakt  |  Partnerzy

Warning: mysqli_close() expects exactly 1 parameter, 0 given in /inc/disconnect.inc on line 3