Strona główna
Powołanie
Porozmawiaj
Spotkanie z ...
Jednym słowem
Drzwi Otwarte
Krużganek zakonny
Śladami świętych
Moja modlitwa
Listy od Was
Warto przeczytać
Galeria Foto

-- Partnerzy portalu --

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Żywa Wiara

Misyjne Drogi

-- Polecamy --

Oaza - Ko¶ciół Domowy












Karolina

 Śladami Świętych


Wieść lotem błyskawicy obiegła całą wieś. Do zrozpaczonych rodziców przyszli sąsiedzi i krewni, naradzano się, chodzono w kierunku lasu, ale bano się wejść w jego głąb.

Jeszcze tego samego dnia nadeszły dalsze wieści. Dwóch chłopaków ze wsi, Franek Zaleśny i Franek Broda, ukrywali w lesie swoje konie, bojąc się ich zarekwirowania dla wojska. Znalazłszy bezpieczną kryjówkę w gąszczu, uwiązali konie i wracali do domu mało uczęszczaną ścieżką. W odległości jakichś 60 metrów ujrzeli uzbrojonego sołdata próbującego złapać wyrywającą się mu dziewczynę. Obserwowali przez jakieś 10 minut tę szarpaninę, w której dziewczyna (nie rozpoznali, że to była Karolinka) dzielnie broniła się i wyrywała z rąk napastnika, próbując uciekać w stronę wsi. Ale, gdy żołdak ją doganiał, zawracał ją w głąb lasu. W ten sposób, w czasie, gdy ich obserwowali chłopcy, pokonali zaledwie jakieś 80 metrów. Potem chłopcy uciekli do wsi, opowiadając, co widzieli. Po tych zeznaniach cała wieś już wrzała. Otaczano półprzytomnych z przerażenia rodziców, naradzano się nad sposobami ratunku. Dano znać do proboszcza w Zabawie, księdza Władysława Mendrali, który natychmiast wszczął starania u władz wojskowych, by sprawcę porwania dziewczyny i ją samą odnaleźć. Wszystkim sprawa leżała głęboko na sercu, gdyż Karolinka Kózka była przez wszystkich kochana i ogólnie znana od najlepszej strony.

Ofiara czy bohaterka
Okazało się, że tę skromną, rudą, niezbyt ładną, ale hożą i zgrabną dziewczynę znał każdy we wsi. W jej twarzy zwracały uwagę głęboko osadzone, duże oczy, wyraz zdecydowania i skupienie. Uczyła się dobrze, szczególnie religii, chodząc do szkoły, oddalonej o dwa kilometry od domu. Była robotna, nie tylko pracowała ciężko w gospodarstwie rodziców, pomagając im od dzieciństwa, ale zapisując się w wdzięcznej pamięci różnych ludzi swoją uczynnością. Była bardzo miłosierna, gotowa służyć i pomagać każdemu człowiekowi. Była usposobienia raczej powolnego, ale energiczna, pogodna, poważna - tak ją oceniały koleżanki. Była też wierna w przyjaźni. Wszyscy zauważyli jej głęboką religijność. Była pierwsza do modlitwy w domu i w kościele. Dzieci ze wsi i koleżanki szkolne skupiała na nauce katechizmu, czytaniu książek religijnych, rozmowach o Bogu. Należała do stowarzyszeń kościelnych, wszędzie przodując swoją gorliwością i skupieniem. Kiedy kobiety mówiły, że ruda i nie nadaje się do noszenia feretronu, nie obrażała się ani nie zrażała, a od noszenia obrazu nie odstąpiła - wspominano. Szeptali sobie o niej wiejscy chłopcy, którym się podobała ta pogodna i towarzyska dziewczyna; że gdy jej coś przygadali, ani nie moralizowała, ani się nie oburzała, tylko się uśmiechnęła i coś odpowiedziała grzecznie, ale tak inteligentnie i bystro, żeśmy zostali bez słowa. Najwięcej o jej religijności wiedział proboszcz i księża pracujący w parafii, dlatego oni, przejęci tragicznym wydarzeniem, pragnęli zrozumieć tajemnicę planów Boga, który właśnie tę pobożną i czystą dziewczynę wydał w ręce gwałciciela. Zresztą w mniejszym lub większym stopniu takie pytanie zadawali sobie wszyscy, którzy Karolcię znali, dlaczego musiało to spotkać właśnie ją, tak dobrą i niewinną dziewczynę.

<<  >>

 

Co o tym myślisz?

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać?
Zobacz tu... 

Komentarze:

Piszę do 14 letniej Agnieszki i 15 Patrycji. Dziewczyny jeżeli jest w was silne pragnienie pójścia za Jezusem to zgodnie ze słowami Pisma Świętego:"Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie, wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie." Gdy Jezus powołał Apostołów to Oni NATYCHMIAST zostawili wszystko i poszli za Nim. Dobry Bóg nie daje pragnień niemożliwych do zrealizowania- mawiała święta Tereska od Dzieciątka Jezus. A może Wy jesteście powołane by iść w ślady św. Tereski. Ona wstąpiła do klasztoru w wieku 15 lat po uprzedniej prośbie skierowanej do biskupa. Życzę Wam by Wasza Miłość do Jezusa spełniła się.

Agnieszka, 2011-12-09

Bł. Karolina jest moją patronką od Sakramentu bierzmowania. Nie mogłam wybrać innej patronki. choć nie mogę i nie mam prawa porównywać siebie bo Niej. Wiem co czuła broniąc swej czystości ale była silna i wygrała. Mnie tej siły zabrakło :'(

, 2011-11-29

Moja Patronko... módl się za mną o podjęcie właściwej decyzji.

Karolina, 2011-08-26

Moja ulubiona błogosławiona, często się modlę za jej wstawiennictwem. Niesamowitą była osobą, warto ją naśladować

Ania, 2010-12-16

Anonimko nie jestem czysta znaczy nie wiem co rozumiesz przez to słowo ale nie to że jestem święta nie popełniam żadnych grzechów ani nic. W dzisiejszym świecie trudno nie ulegać presji otoczenia.Trzeba mieć naprawdę silną wolę i a najważniejsze to żeby Mu zaufać i prosić go o pomoc nic nie dzieje się przez przypadek. Należy oddać mu się w całości i pozwolić żeby nas prowadzić dać mu wolną rękę. Ostatnio wiele sobie uświadomiłam dzięki pewnej osobie która staneła na drodze mojego życia i jestem pewna że to nie był przypadek ale wszystko jest zaplanowane tam na GÓRZE ;) Pozdrawiam

Karolina, 2010-12-12

Chciałabym być tak czystą jak Karolina, ale człowiek to człowiek i upada.

anonimka, 2010-11-27

Bardzo ciekawe :)

, 2010-07-09

Ja jestem w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży i bł. Karolina jest naszą patronką . Chcę brać z Niej przykład

, 2010-02-25

Dla mnie najsmutniejsze,ze tak naprawde nikt nie ratowal Karoliny przed żołdakiem.Biegali,naradzali sie,pocieszali rodzicow i nic...dwoch chlopcow widzialo walke Karolinki i nic...ojciec pobiegl do sąsiada,a sam corki nie obronil...taka ludzka wyuczona bierność.Coz,..takie wtedy byly czasy,ze odpuszczalo sie z lęku ratowanie wlasnych dzieci:( przed brutalnymi gwałtami.

magda, 2008-09-22

Po raz pierwszy usłyszałam o Karolinie z pisma ,, Miłujcie sie" i postanowiłam starać się być tak jak ona. niestety nie zawse mi to wychodziło. Jestem w ruchu R.C.S formalnie od roku ale praktycznie to od ponad 3 lat. Pokazała swoim życiem jak cenna jest czystość.

Magdalena, 2008-05-14

jestem przejęta tym krótkim lecz zarazem świętym życiem Karoliny.napewno bede próbować brać z niej pzykład

monika, 2008-01-15

karolina jest patronka katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży - jestem w tej wspónocie od 3,5 roku i nieustannie czuję jej obecność. Zwłaszcza teraz, gdy będę składać przyżeczenia KSM. 25.11.2007 będzie to ważne wydarzenie. Wiem, że Karolina będzie ze mną. Proszę o modlitwę:)

Faustyna, 2007-11-20

Miała szczęście daą życie za Jezusa i czystość

Józef, 2007-09-10

Poraz pierwszy uslyszalam biografie bl.Karoliny Kózkówny trzy lata temu.Bardzo pozytywnie na mnie wplynela.Byla to pierwsza biografia blogoslawionej,ktora naprawde mnie zainteresowala i o której nie raz pózniej myslalam.Niedawno przyjelam sakrament bierzmowania i zaluje ze nie przyjelam jako swojej patronki Karoliny,ech ...ale mam za to równie godna podziwu patronke-Klare :) Podziwiam Karoline.Dziewczyna w moim wieku a tak rozwinieta duchowo...Mysle sobie ,ze moze Bog chcial posluzyc sie Karolina aby jej zycie swiadczylo pozniejszym pokoleniom jako przyklad w zjednoczeniu sie z Nim...mnie Karolina duzo nauczyla :)

Klara, 2007-07-04



 
 strona główna

 „RÓŻANIEC”
-lipiec-sierpień 2018
 „Szerokie są drzwi ubogiej chaty”
 Rekolekcje wakacyjne 2015
 Zapraszamy do Rabki-Zdrój po wypoczynek i zdrowie!
 Każdy dzień rekolekcji uczył mnie czegoś nowego
 Szkaplerz karmelitański
 Bł. Ojciec Hilary Januszewski
 Maryja - doskonały przykład naśladowania Jezusa
 Eliasz - życie w obecności Boga
 Gdy jestem z Toba, ziemia mnie nie cieszy
 MARIANIE
 Pamiętajmy o różańcu!
 Błogosławiony Antoni Leszczewicz
 Błogosławiony Jerzy Kaszyra
 Błogosławiony Jerzy Matulewicz
 Błogosławiony Stanisław Papczyński
Copyright (c) 2006-2015 Zakony.pl Konto w portalu  |  Zakony żeńskie  |  Zakony męskie  |  Podziel się ...  |  O portalu  |  Kontakt  |  Partnerzy

Warning: mysqli_close() expects exactly 1 parameter, 0 given in /inc/disconnect.inc on line 3