Strona główna
Powołanie
Porozmawiaj
Spotkanie z ...
Jednym słowem
Drzwi Otwarte
Krużganek zakonny
Śladami świętych
Moja modlitwa
Listy od Was
Warto przeczytać
Galeria Foto

-- Partnerzy portalu --

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Żywa Wiara

Misyjne Drogi

-- Polecamy --

Oaza - Ko¶ciół Domowy












Święta Magdalena Zofia Barat

 Śladami Świętych


Modlitwa była duszą jej życia i ożywiała jej przeogromną pracę na rzecz młodzieży. Wychowanie dzieci i młodzieży, według niej, znaczyło przede wszystkim pokochanie ich, wczuwanie się w ich problemy, poszanowanie wrodzonych cech ich osobowości i możliwości intelektualnych, nauczanie wyzwalające i pobudzające ich zdolności, ćwiczące zdrowy osąd, wyrabiające wolę i poczucie odpowiedzialności. By móc taki program realizować trzeba było przygotować wychowawczynie i otwierać szkoły, co pociągało za sobą rozmowy z władzami kościelnymi i świeckimi, zakup terenów, budowy lub przebudowy budynków, wysyłanie ekipy zakonnic i to w sytuacji, gdzie sama musiała podejmować obowiązki nauczania, zarządzania i prac materialnych. Zakłady już istniejące trzeba było wizytować, z czym wiązały się długie i męczące podróże dyliżansem lub wynajętym pojazdem z jednego miasteczka do drugiego. W pamięci sióstr szczególnie zapisała się podróż z Poitiers do Grenoble z roku 1806. By czuwać, choćby z daleka nad wszystkimi dziełami, zmuszona była prowadzić bardzo rozległą korespondencję, która pozwalała na przekazywanie informacji, udzielanie rad i dodawanie odwagi, wyjaśnianie spraw trudnych. Otworzyła 122 domy. Niektóre z nich zostały zniszczone na skutek wojen i prześladowań. W roku 1865 - roku jej śmierci - pozostawiła 89 domów w pełnym rozkwicie. W tym okresie tysiące dzieci było wychowanych przez 3550 zakonnic. Były one rozrzucone w 16 krajach Europy, Afryki i Ameryki. Na ten ostatni kontynent nie mogła udać się osobiście, gdyż obowiązki przełożonej generalnej zatrzymały ją w Europie, ale wysłała tam już w 1818 roku swoją najlepszą przyjaciółkę Philippinę Duchêne (kanonizowaną przez Kościół w 1988 r.), która otworzyła pierwsze szkoły w niezwykle trudnych warunkach ze względu na ogromne ubóstwo...z tego zasiewu w roku 1865 wyrosło ich już 28, a stamtąd Sacré Coeur przeniosło się do krajów Ameryki Łacińskiej.

Ten imponujący rozwój nie powinien nas wprowadzić w iluzję łatwych sukcesów; jest to owoc dużych doświadczeń i cierpień. Najpierw cierpienia fizycznego, spowodowanego długą i powtarzającą się chorobą, epidemiami, które dziesiątkowały szeregi uczennic i zakonnic (1850 zakonnic Sacré Coeur zmarło za życia M Barat; często były to zakonnice najmłodsze), zamieszkami politycznymi (rewolucje we Francji i Włoszech) i prześladowaniami, w wyniku których siostry zmuszone były do opuszczenia niektórych krajów (Szwajcaria). Jeszcze boleśniejsze były sprzeciwy, a nawet oszczerstwa skierowane przeciw niej i jej dziełu oraz nieporozumienia wewnątrz Zgromadzenia. Dwukrotnie Zgromadzenie narażone było w swoim istnieniu na skutek kryzysów wewnętrznych (w latach 1809-1815 i 1839-1843). Wszystkie te trudności przezwyciężała zawsze tą samą bronią: milczeniem, pokorą i modlitwą jednoczącą ją z Jezusem Chrystusem do tego stopnia, że czerpie z Niego niezłomną nadzieję i zdolność do całkowitego przebaczenia tym, którzy zadali jej ból.

<<  >>

 

Co o tym myślisz?

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać?
Zobacz tu... 


 
 strona główna

 „RÓŻANIEC”
-lipiec-sierpień 2018
 „Szerokie są drzwi ubogiej chaty”
 Rekolekcje wakacyjne 2015
 Zapraszamy do Rabki-Zdrój po wypoczynek i zdrowie!
 Każdy dzień rekolekcji uczył mnie czegoś nowego
 Szkaplerz karmelitański
 Bł. Ojciec Hilary Januszewski
 Maryja - doskonały przykład naśladowania Jezusa
 Eliasz - życie w obecności Boga
 Gdy jestem z Toba, ziemia mnie nie cieszy
 MARIANIE
 Pamiętajmy o różańcu!
 Błogosławiony Antoni Leszczewicz
 Błogosławiony Jerzy Kaszyra
 Błogosławiony Jerzy Matulewicz
 Błogosławiony Stanisław Papczyński
Copyright (c) 2006-2015 Zakony.pl Konto w portalu  |  Zakony żeńskie  |  Zakony męskie  |  Podziel się ...  |  O portalu  |  Kontakt  |  Partnerzy

Warning: mysqli_close() expects exactly 1 parameter, 0 given in /inc/disconnect.inc on line 3